Lewicowa melancholia

Przez ponad stulecie lewica radykalna czerpała inspirację ze słynnej 11. tezy Marksa o Feuerbachu, głoszącej, że ,,filozofowie rozmaicie tylko interpretowali świat, idzie jednak o to, aby go zmienić". Kiedy w 1989 r. lewica stała się ,,duchowym bezdomnym", uświadomiwszy sobie klęskę podejmowanych w przeszłości prób zmiany świata, przyszło wtedy zakwestionować same te idee, przy pomocy których usiłowano go interpretować. Gdy natomiast, jakieś 10 lat później, pojawiły się nowe ruchy proklamujące, że ,,inny świat jest możliwy", musiały one wymyślić nowe tożsamości intelektualne i polityczne. Musiały ponownie się wymyślić, wykuwając praktyki ? a nawet, pod wieloma względami, teorie ? do tej pory nieistniejące w świecie pozbawionym przyszłości, którą można by zobaczyć, przemyśleć lub wyobrazić. Nie mogły one, w odróżnieniu od innych sierocych pokoleń, które je poprzedziły, ,,wymyślić tradycji" na swój użytek. Przejście od czasów ognia i miecza, które ? mimo rozlicznych klęsk ? pozostawały czytelne, do nowego okresu wyzwań globalnych, bez dającego się przewidzieć rozwiązania, przybrało koloryt melancholijny. Fragment WstępuEzo Traverso (ur. 1957), włoski historyk i politolog. Jest profesorem nauk humanistycznych w Cornell University (USA). Autor wielu książek o Holocauście, marksizmie i totalitaryzmie. W Polsce nakładem Instytutu Wydawniczego Książka i Prasa ukazały się jego ,,Europejskie korzenie przemocy nazistowskiej" (2011), ,,Historia jako pole bitwy" (2014) oraz ,,Nowe oblicza faszyzmu" (2020).